Autor: moebius (---.cdma.centertel.pl)
Data: 09-03-10 21:32
Za każdym razem jak czytam komentarze o prowadzeniu firmy/przedsiębiorstwa, czy też o tym, co rząd powinien, miasto/włodarze zrobić, a czego nie, to się uśmiecham - ale z żalu.
Z nudów też zaczynam pisać na tym forum...
/djalban:
zarówno pepees jak i browar to firmy prywatne (w dowolnym słowa tego znaczeniu, bo spółka giełdowa to też spółka prywatna, tylko o tzw. akcjonariacie rozproszonym).
W każdej takiej spółce (inaczej niż w przedsiębiorstwach państwowych - weź tutaj sobie za przykład PEKAES) priorytetem jest zysk firmy, rentowność, itd. I jeżeli struktura zatrudnienia (ładnie brzmi, co?) wygląda tak, jak wygląda - to znaczy, że właściciele, działając poprzez Zarząd spółki, a ten przez Prezesa - tak prowadzi firmę.
I NIC CI DO TEGO.
Bo tak samo idź do sklepu spożywczego i powiedz właścicielowi, że ten nie zatrudnia na etacie księgowego, bhp-owca, magazyniera, logistyka itd... Bo przecież powinien (żeby zmniejszyć bezrobocie), nieprawdaż?
Jeżeli taka jest strategia działania firmy, to tak będzie ona działała, bo to przynosi jej (firmie), zyski.
Jeżeli (są takie firmy w Polsce), firma działa w sektorze usług - tworzy coś z niczego (firma doradcza, konsultingowa) - ma duże przychody, ale relatywnie niskie koszta. Jej rentowność wynosi np. 70%. I co powiesz? że wyzyskuje pracowników? Czy Wy (zarówno djalban, jak i "no nie") w ogóle potraficie zrozumieć to, co ja staram się Wam przekazać? Czy tylko potraficie krzyczeć o niesprawiedliwości?
Jeżeli Wam sie nie podoba, to spójrzcie za wschodnią granicę - kierunek Białoruś. Tam znajdziecie to, o czym marzycie.
Gospodarkę centralnie sterowaną, inflację (ukrytą), pracę dla "każdego".
Dyskutujemy czy też rzucamy mięsem wyborczym?
ps. Djalban - sorry, doczytałem, że jeszcze się uczysz... proponuję: studia ekonomiczne (najlepiej SGH - dziennie), potem podyplomówka (zaocznie - bo w tygodniu będziesz pracował), zdobądź doświadczenie (tak ze 3 do 5 lat) w 2-3 dużych korporacjach (najlepiej amerykańska), a potem zrób sobie MBA-CEMBA.
jak tak zrobisz - pogadamy. Ciekaw jestem do jakich wtedy wniosków dojdziesz...
|
|